RZEKA MYŚLA – SZLAK KAJAKOWY CZY SZAMBO ?

 W dniu 31 lipca 2004 r. z inicjatywy Stowarzyszenia „Z biegiem Myśli” odbył się spływ kajakowy, w którym uczestniczyło 15 osób, w większości członków Stowarzyszenia. Organizatorami imprezy byli panowie: zapalony i doświadczony kajakarz  Klaudiusz Mockałło z rodziną – sprzęt,  Krzysztof Sobiecki – transport i Leszek Wierucki – prowiant. Spływ rozpoczął się o godz. 9.00 z plaży miejskiej nad Jeziorem Myśliborskim, a zakończył ok. godz. 17.00 przy moście na drodze Mystki – Gajewo. Kajakarze przepłynęli odcinek 18,9 km (według przewodnika). Wrażenia uczestników spływu były piorunujące !  Na odcinku most drogowy (ul. 1 Maja) do Jeziora Wierzbnickiego czystość rzeki przedstawia wiele do życzenia. Uczestnikom towarzyszył fetor oraz duża ilość pływających śmieci i różnych resztek wyrzucanych przez właścicieli posesji. Trzeba zaznaczyć, że właściciele posesji nie przestrzegają prawa wodnego (brak swobodnego dostępu do brzegów rzeki, groźne psy niepokojące płynących rzeką). Z zadowoleniem należy stwierdzić, że dzięki oczyszczalni Jezioro Wierzbnickie  nie jest już „śmierdzące”. Za jeziorem Wierzbnickim rzeka sama oczyszcza się i jej stan jest zadowalający do jazu byłego młyna w Zarzeczu. Obecnie za jazem w okolicach miejscowości Staw (gmina Lubiszyn, powiat gorzowski, woj. lubuskie) zaczyna się teren najbardziej zdegradowany przez istniejącą fermę gęsi. Ten odcinek Myśli stanowi jaskrawy przykład łamania wszelkich norm prawnych dotyczących prawa wodnego obowiązujących w naszym kraju (należącym od 1 maja 2004 r. do Unii Europejskiej!). Brzegi zostały zdewastowane, pozbawione całkowicie roślinności, rzeka i brzegi pokryte są fekaliami oraz  dużą ilością padłych  gęsi, które znoszone są nurtem rzeki. Unosi się nad nią fetor, a woda jest tak zanieczyszczona, że kontakt z nią nie należy do przyjemności. Taki stan utrzymuje się przez kilka kilometrów. W chwili obecnej rzeka w okolicach fermy wielokrotnie jest przegrodzona w sposób uniemożliwiający swobodny spływ (bale drewniane na których są zawieszone w kilku warstwach zasłony z folii i worków jutowych). Przez rzekę jest przerzucony most metalowy, który również uniemożliwia swobodny przepływ kajakiem. Stan taki trwa już od wielu lat! W przewodniku „Szlaki kajakowe woj. gorzowskiego” wydanym przed 1999 r. jego autor Narcyz Bondyr pisze na str. 20 o tym miejscu: „ Zapora z pali, drągów i desek przegradza koryto Myśli. Za tą zaporą rozpoczyna się teren (rzeka i łąki na obu jej brzegach) olbrzymiej fermy gęsi. Rzeka została potraktowana jako prywatny teren hodowlany, co podkreślił jeden z obecnych współwłaścicieli przedsiębiorstwa”. Dalszy bieg rzeki   można zaliczyć do bardzo trudnych lecz naturalnych, woda na odcinku do mostu w Mystkach jest czysta. Odcinek ten polecamy jednak miłośnikom sportów ekstremalnych i surwiwalu. Wszyscy  uczestnicy pierwszego spływu byli zgodni: Na dzień dzisiejszy odcinek rzeki w okolicach Stawu nie nadaje się do spływów kajakowych, a kontakt z wodą grozi chorobami. Nie może więc być polecany miłośnikom turystyki kajakowej. Stowarzyszenie zgodnie ze swoimi celami statutowymi będzie dążyć wszelkimi dostępnymi działaniami prawnymi do zmiany tego stanu rzeczy. Rzeka Myśla musi stać się normalnym szlakiem kajakowym, który jest jednym z atutów turystycznych naszego regionu !

 Prezes Stowarzyszenia „Z Biegiem Myśli” Marek Karolczak.

 
www.zbiegiemmysli.pl